- że co - spytałam spoglądając na niego kątem okiem
- nie pamiętasz - spytał
- a co miałam pamiętać - zapytałam
- jak bym nie był trzeźwy i nie miał woli już byśmy leżeli w łóżku dzięki tobie - zaśmiał się
- eh no i dobra - powiedziałam
- nie wkurzasz się ?
- bo yo nie była by twoja wina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz