Uśmiechnęłam się do Dawida i pocałowałam go w policzek.
- Będziesz gnił cały dzień w łóżku? - spytałam go bawiąc się jego włosami.
- Mam taki zamiar. - odpowiedział przewracając głowę na bok by spojrzeć na mnie.
- I jak tam wyścigi. Wygrałeś czy przegrałeś? - zapytałam zaciekawiona.
- Ja nigdy nie przegrywam kochanie. Wygrałem kilka wyscigów. - pochwalił się.
- Gratuluję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz