Leżeliśmy tak jeszcze z godzinę rozmawiając i śmiejąc się. W pewnym momencie wstałam z łóżka i rozciągnęłam się.
- Muszę iść coś porobić nie chce mi się leżeć. – powiedziałam podnosząc telefon z ziemi.
- Ja tam bym się cieszył, że mogę tak leżeć. – odparł patrząc na mnie.
- Bo to ty, ale ja nie mogę tak cały dzień leżeć. Odpocznij sobie, a ja zwrócę za dwie godziny. – rzekłam i teleportowałam się do swojego pokoju. Od trzech dni rzadko tu przebywałam. Ubrałam się w coś ładniejszego i wyszłam na miasto. Poszłam na małe zakupy. Musiałam sobie kupić nowe ubrania i wiosenne buty. Pod koniec zakupów wstąpiłam do cukierni i kupiłam kilka czekoladowych ciastek. Nie mogłam się oprzeć. Gdy wróciłam do akademii położyłam swoje zakupy na łóżko. Powiesiłam płaszcz do szafy i normalnie jak na człowieka przystało poszłam do pokoju Dawida. Weszłam tam bez pukania, bo po co. Gdy zamknęłam drzwi rozejrzałam się po pokoju i zastałam Dawida oglądającego jakiś film.
- Gdzie byłaś? – spytał uśmiechając się. Usiadłam obok niego na kanapie i podałam mi reklamówkę z ciastkami.
- Na zakupach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz