-Jak mnie poznasz, to mnie znienawidzisz- powiedziałam cicho. Przyjrzał mi się badawczo.
-Skąd wiesz?- zapytał
-Uwierz mi, wiem- szepnęłam- Nikt nie potrafi mnie poznać- dodałam.
-Pozwól mi chociaż spróbować cię poznać- poprosił. Spojrzałam mu w oczy.
-Jesteś pewny?- zapytałam
-Tak- stwierdził.
-No dobra- uśmiechnęłam się słodko. Pocałowałam go lekko i zepchnęłam z nad siebie.
<Nathan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz