- Puść mnie - odparła
- Dobra ale odpowiesz mi na jedno pytanie szczerze - powiedziałem
- jakie ?
- dlaczego mnie unikasz - zapytałem
- ty wiesz czego - warkła
- to co że taki jestem... to znaczy że przyjaźnić się z tobą nie mogę czy to taki złe - apytałem
Puściłem ręke
- dobra idź - powiedziałem bo już nie chciałem słyszeć odpowiedzi
Wyszłem z akademi usiadłem na motocykl tak dawno nie jeździłem... Musiałem się trochę wyżyć jak zawsze pojechałem po za miasto umuwiłem się z przyjacielem. I pozwolił mi dać wolne żebym walczył... Jak zawsze dobrze mi szło na ringu... Po jakimś czasie wróciłem do akademi to było dwa dni po wyjeździe weszłem do pokoju i położyłem się nie zamierzałem jak na razie wychodzić. Zasnełem....
Renee?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz