środa, 25 marca 2015

od kate cd zaca

-eh są takie chwile w których tego chłopaka nienawidzę. - mruknęłam sama do siebie. Wróciłam do gmachu Segolii.
-Co tam z Zac'iem? - zapytała szefowa.
-No w sumie jak bym to uznała jako dezorientację psychiczną, a z ciałem Kate?
-Jest ok. Cały czas opanowujemy sytuacje, ale stan jest krytyczny. Nie damy rady cię tak długo w tym ciele utrzymać, jeśli ciało Kate się podda.
-Ok rozumiem ile z grubsza mogę w nim posiedzieć?
-Z 5 lat jak drut. No nic wracam do pracy. - wyszłam z jego gabinetu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz