-Taa iść do kancelarii adwokackiej i zmienić nazwisko wiem ale w takim razie po kij na twoje co?
-Daj moment wymyślę coś czy raczej pomyślimy z moimi rodzicami.
-jak uważasz. - wjechał na podjazd jakiejś willi. Zapukał do drzwi i łapiąc mnie za rękę wszedł do środka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz