Spojrzałam na niego wkurzona. Chciałam mu coś zrobić, ale się powstrzymałam, bo nie chciałam narobić sobie już pierwszego dnia kłopotów. Westchnęłam cicho.
- Jesteś idiotą. – powiedziałam obracając się na pięcie. Postanowiłam pójść do lasu przejść się. Idąc ulicami miasta spaliłam jednego papierosa. Rozejrzałam się dookoła i szybko przemieniłam się w wilka. I oto tak biegałam z jakąmś godzinę. W lesie znalazłam piękny wodospad. Szybko ugasiłam pragnienie i potem przemieniłam się w ludzką postać. Usiadłam pod drzewem opierając się plecami o pień wielkiego dębu. Sięgnęłam po telefon i zaczęłam wszystkie SMS. W pewnej chwili usłyszałam dźwięk łamiących się gałązek. Kątem oka spojrzałam za siebie ciekawa kto to. Nie traciłam swojej czujności. Szybko stałam się nie widzialna i zaatakowałam intruza. Gdy powaliłam go znowu stałam się widzialna.
- Ej spokojnie. – odparł chłopak.
- Śledzisz mnie? – spytałam go obojętnie patrząc na leżącego na ziemi chłopaka.
( Dawid ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz