- Taa doszło. – powiedziałam. Rozejrzałam się w obie strony czy nikt nie idzie korytarzem. Gdy nikogo nie było szybko wtaszczyłam wielki bukiet do swojego pokoju.
- I co podoba Ci się kochanie? – spytał mnie słodko.
- Tak podoba, ale zajmuje dużo miejsca w pokoju. – odpowiedziałam patrząc na bukiet. Był piękny.
- Co dzisiaj chcesz robić?
- Pamiętasz, ze kiedyś obiecałam wziąć Cię na imprezę. – zauważyłam siadając na łóżku.
- Jak bym mógł zapomnieć. – rzekł śmiejąc się.
- Dzisiaj idziemy poszaleć na imprezę, jeśli nie umówiłeś się na wyścigi z kolegami.
( Dawid ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz