- Mhm.. a gdzie mnie zabierzesz Dawidzie? - spytałam zaciekawiona jego pomysłem.
- To będzie niespodzianka, ale się pytam czy wyjdziemy gdzieś. - odpowiedział.
- No dobra pójdę z tobą, ale nie chcę iść się nachlać jak ostatnio. - ostrzegłam uśmiechajac się słodko.
- Ok to załatwione. To wieczór w piątek mamy zajęty. - poinformował mnie.
- Co ty. Gratuluję za spostrzegawczość.
- Czemu ty jesteś taka wredna? - spytał mnie żartując sobie.
- Nie jestem wredna. A gdzie chcesz mnie zabrać w piątek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz