niedziela, 22 marca 2015

Od Renee cd Dawida

Od tamtego zdarzenia w szpitalu minęły trzy tygodnie. Dla mnie wszystko się zmieniło. Zaczęłam chodzić na wszystkie lekcje, dostawałam dobre stopnie, nauczyciele mnie chwalili a uczniowie akademii chcieli ze mną rozmawiać. Chętnie nawiązywałam nowe znajomości nawet stałam się całkiem popularna. Dla mnie to żadna nowość. Zapomniałam też kompletnie o Dawidzie. Miałam go gdzieś i dobrze, że go nigdzie nie widziałam, ale słyszałam plotki, że wyszedł ze szpitala i uczęszcza do nowej szkoły, ale mieszka w akademii. Zawsze modliłam się, aby go nigdzie nie spotkać i nawet mi się to udawało. Prawie całe dnie spędzałam na nauce i nawet zapisałam się na dodatkowe lekcje z historii, bo mnie to ciekawiło. Czasem w soboty wychodziłam z przyjaciółmi na imprezy. Nawet moja siostra zadzwoniła, aby się dowiedzieć co tam u mnie. Ale niestety pewnego dnia miałam małego pecha. Był piątek po południu szłam sobie właśnie ścieżką w parku kiedy z daleka zobaczyłam Dawida z jakomś dziewczyną. Gdy tak sobie patrzałam z nie dowierzaniem on spojrzał w pewnym momencie w moją stronę. Kilka chwil patrzeliśmy na siebie, ale ja szybko spuściłam wzrok i poszłam do kawiarni. To był mój najgorszy dzień i nie tak łatwo było o nim zapomnieć. Szybko zapomniał o naszej przyjaźni i dobrze.
( Dawid? Brak weny )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz