Spojrzałam na niego i lekko się uśmiechnęłam. Na reszcie kamień spadł mi z serca.
- Ok. nigdy już nie wrócimy do tego cholernego tematu. – powiedziałam.
- Zgadza się.- odpowiedział lekko się uśmiechając.
- O jacie w końcu się uśmiechnąłeś. – zauważyłam
- Cud się stał nie.
- Teraz mówisz prawdę. A gdzie byłeś przez te dwa dni? – spytałam zaciekawiona.
- Na dwa dni pojechałem do kumpla. – odpowiedział patrząc na mnie katem oka. – A ty co robiłaś?
- Godzinę później poszłam na imprezę i wróciłam następnego dnia o czwartej nad ranem. Nie poszłam na lekcje tego dnia, ponieważ miałam małego kaca. – odparłam.
( Dawid ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz