Pocałowałam. Dziwnie tak całować chłopaka, z którym się nie jest i zna się go dopiero 1 dzień. Ale co tam.
-Zaraz wracam- szepnął mi po chwili chłopak do ucha.
-Dobra- uśmiechnęłam się, ale szybko pożałowałam, że pozwoliłam Nathan'owi odejść. Podbiegł do mnie barman. Zatkał mi usta i zaciągnął do pokoju obok baru.
-Podobasz mi się- powiedział. Zamknął drzwi. Wiedziałam, że muzyka i tak zagłuszyła by moje krzyki. Stanęłam jak wryta. Nie wiedziałam co robić. Podszedł do mnie. Wymacał mnie we wszystkich możliwych miejscach. Nawet tych, których nikt nie powinien dotykać. Opierałam się.
-Nathan!- krzyknęłam, ale wiedziałam, że mnie nie usłyszy. Nagle barman wlał mi do ust jakiś płyn i kazał przełknąć. Potem urwał mi się film.
<Nathan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz