Dopiero co przyjechałem do akademii. Niewiele trzeba było żeby mnie zdenerwować. Jednak było coś, co mnie uspokajało, a dokładniej papierosy... Zmierzając w stronę jakiegoś ustronnego miejsca bez żadnych ludzi, jakaś niezdara na mnie wpadła wytrącając mi peta z rąk.
- Patrz jak leziesz idiotko!- warknąłem podnosząc fajkę z ziemi, jednak zanim to zrobiłem, "przypadkiem" nadepnęła na niego- Kuźwa patrz gdzie chodzisz! Ślepa jesteś?!- wydarłem się.
No cóż, papieros nie nadawał się już do użytku... Zaciskając pięści próbowałem ją ignorować. Jednak po chwili tamta niezdara zjawiła się tuż obok mnie.
- Czego?! Jeśli nie chcesz żeby ta twoja wymalowana buźka była zaraz okaleczona, to radziłbym ci w jednej sekundzie stąd spadać- warknąłem przyśpieszając kroku.
<Allijay?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz