- Mówiłem już przedtem, że to nie twój interes- warknąłem wstając.
- No ale odpowiedz!- nalegała.
- Powiem to tylko raz. Mam swoje powody co do tego i to nie powinno cię obchodzić!- mruknąłem odchodząc.
- Jakie powody?- spytała znowu zjawiając się obok mnie.
- Dlaczego cię kuźwa interesuje moje życie, co?! Nie masz niczego innego do roboty tylko wpychać się w czyjeś życie?!- warknąłem.
<Allijay?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz