sobota, 21 marca 2015

Od Allijay do Alana

Hmm, dać mu spokój czy nie dać? O to jest pytanie!
Postanowiłam zawziąć się na chłopaka, w sumie dużo mi nie zrobi, przynajmniej mam nadzieję.
Alan ciągle siedział na dachu. Pomachałam mu z samego dołu, a on odpowiedział skrzywieniem twarzy. Teleportowałam się za niego:
-Hej!
Chłopak podskoczył na równe nogi i szybko się odwrócił.
-Jak ty...? Ahhh teleportacja... - mrukną - Pożałujesz tego - warkną
-Uderzysz dziewczynę? - spojrzałam na niego
-Tak, czemu nie? - odparł z ironicznym uśmiechem
-No cóż wal - odparłam pewnie
Alan się zdziwił, lecz po chwili się zamachną i już gdy jego pięść zbliżała się do mojej twarzy weszła w płomienie.
-Ała! Kur.wa co to było?! - wrzasną
-A taki tylko samozapłon - uśmiechnęłam sie

<Alan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz