Moje włosy tak z d*py zmieniły kolor na blond i wszyscy wokół się zainteresowali.
-Spadajmy- zarządził Zac więc poszliśmy szybkim krokiem w jakąś ciemną ulicę. Tu i ówdzie było słychać szepty. Trochę byłam zaniepokojona więc żyły na moich dłoniach dały o sobie znak a moje włosy nagle wróciły do swojego koloru.
-No ja nie mogę.
-cO?
-wilcza furia...
-Co?
-wyładowanie mocy.
-Nie panujesz nad tym?!
-Zac uciekajmy szybko do jakiegoś lasu niedaleko plaży widziałam zad*pie. Szybko się tam znaleźliśmy. Krzyknęłam z bólu i upadłam w gęstą długą trawę. Jak zwykle w cholerę bolesne wyładowania
<Zac?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz