Martwilem się o nią strasznie nigdy nie widziałem jak mocno takie cos kogoś bolało. Widziałem ja zwija się zbulu to był straszny dla mnie widok podeszlem do niej i mocno ja od tyłu przytuliłem wierzyłem ze to jej może pomoże wyrwała się ale trzymałem ja w mocnym uścisku
- Spokojnie kochanie - szepnął em
po jakimś czasie się uspokoiła to było najdłuższenajdłuższe chwile bałem się o nią głośno oddychają leżąc na trasie etapy czas ja przytulem i nie puszczalem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz