Odkopnęłam broń mężczyzny gdzieś na bok.
-Pani zwariowała? Pani pies chciał mnie zagryźć! - wrzeszczał. Zadzwoniłam po policję.
-To... To... Zac to Anett. - odparłam cofając się od ciała. Przyjechała policja. Miała do nas wyciągniętą broń. - Noga. - zażądałam. - Ten pan zabił Anett Crane. - powiedziałam wskazując na mężczyznę.
-Pani zwariowała hodować wilka?! - okrzyczał mnie komendant.
-Najwyraźniej. - pomyślałam, a Zac chyba pomyślał o tym samym.
-To my już pójdziemy. - powiedziałam zauważając, że Zac'owi zaczęły pojawiać się nogawki spodni.
-Ale proszę zaczekać.
-Proszę pana śpieszy mi się na prawdę nie mogę. - pobiegliśmy dalej na skraj lasu do mojej fishki. Daleko od policji. Zac wrócił do siebie.
<Zac?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz