-Jeszcze się pytasz. - weszliśmy na parkiet. Podczas tańca wypiłam kilka shotów mimo, że nie specjalnie mi wolno. Tak alkohol uderzył mi do głowy i tańczyłam dość wyzywająco. Niejeden chłopak w towarzystwie złapał mnie za tyłek. Normalnie to miałabym coś przeciwko, ale Alkohol swoje robi. Zac też trochę wypił więc nwm czy coś do tego miał czy nie. Gdy już byliśmy trochę wstawieni Zac zaprowadził mnie poznac z głównym gospodarzem imprezy. Śmiałam się jak wariatka co jakiś czas.
<Zac?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz