-ok... Niech będzie wolfblood.
-Znamy tą tematykę z życia...
-oh no dobra. To tatastrowa niech będzie. - chłopak włączył komedię i szybko pobiegł po popcorn
***
Rano poszliśmy do skateparku na moją usilną prośbę. Uwielbiam oglądać tricki. Zac stał trochę dalej ode mnie bo zobaczył jakiegoś swojego znajomego natomiast ja stałam przy barierkach. Jakiś przystojny kalifornijczyk zatrzymał swoją deskę przede mną i zaczął mnie podrywać był wulgarny i uważał że przez tanie teksty o no wiadomo... Mi zaimponuje czy co? Bawiło mnie to.
<Zac?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz