Podjechałam pod akademię swoim motocyklem, zdjęłam kask i przeczesałam dłonią włosy. Po chwili obok mnie zaparkował samochód mojej siostry. Wystawiła moją torbę i pożegnała się ze mną. Nie miałam ochoty z nią gadać tak samo jak uczęszczać na zajęcia. Złapałam bagaż, weszłam do środka i od portierki odebrałam klucz. Poinstruowała mnie jak mam trafić do pokoju.
Kiedy otworzyłam drzwi szybko zorientowałam się, że mieszkam jeszcze sama. Rzuciłam torbę i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Ubrana byłam w czarny kombinezon na motocykl. Nie chciało mi się już tutaj dłużej siedzieć. Wyszłam, zamykając za sobą drzwi. Kiedy byłam już na zewnątrz spojrzałam w niebo, zaczynało robić się ciemno. Odpaliłam papierosa i ruszyłam w kierunku mojej maszyny. Kucnęłam przed nią i patrzyłam. Kiedy skończyłam palić wskoczyłam na motocykl. Już miałam zakładać kask kiedy zza moich pleców dobiegło mnie pytanie.
-Twój?
-Tak. - Uśmiechnęłam się lekko i odwróciłam głowę.
Ktoś? c:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz