Śmiejąc się usiadłam na jego łóżku patrząc na chłopaka, który chyba zasnął. W pokoju było ciemno, ponieważ wczoraj zasłoniłam rolety.
- Czeka nas jeszcze dzisiaj rozmowa. - powiedziałam do niego.
- O czym? - zapytał cicho spod poduszki.
- Na serio nie pamiętasz? - spytałam zdziwiona,
- Nie. - mruknął.
- Za dwie godziny zadwonę do ciebie, abyś wstał i się umył, bo śmierdzisz wódką. - zakomunikowałam mu i wyszłam. Dwie godziny spędziłam na odrabianiu lekcji i posprzątaniu okoju. Tak jak obiecałam zadzwoniłam kilka razy do Dawida. W pewnej chwili odebrał.
- Renee już wstaję! - krzyknął i rozłączył się. Po kolejnej godzinie zapukałam w drzwi chłopaka. Dawid już umyty otworzył drzwi i wpuścił mnie do środka. - O czym chcesz rozmawiać.
- Wczoraj tańczyłeś z tą dziewczyną z którą kiedyś spotkałam Cię w parku. Powiedziała, że się kiedyś całowaliście jak chodziłeś tam do szkoły. - powiedziałam stanowczo. - Wychodzi, że okłamałeś mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz