Dziewczyny się uspokoiły. A ja pisałem dalej.
- Jak chcesz mogę na każdej lekcji z tobą - szepnołem
- serio ?
- tak czemu by nie
- okej zgadzam się - uśmeichneła się
- ale mam waruneczek - powiedziałem
- jaki - zapytała
- będzisz mi pomagać w lekcjach - powiedziałem
Kate?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz