Ostatnia lekcja i już był weekend jak dobrze. Wyszłem nawet z lekkim uśmeichem z klasy. Chciałem od wszystkich odpocząć. Wyszłem z akademi i ruszyłem przez las po drodzę poczułem kogoś spojrzałem w górę zobaczyłem Renee
- Uważaj bo się zaziębisz - odparłem
Spojrzała na mnie a ja zaczełem iść dalej
- gdzie idziesz - zapytała
- odpocząć - powiedziałem - idziesz ze mną - spytałem
- Raczej nie
- jak chcesz - odparłem - jak by co wrócę w ponidziałek
Ruszyłem dalej spacerkiem nie chciało mi się biedz
Renee?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz