piątek, 20 marca 2015

Od Renee cd Dawida

Potem gdy chłopak odszedł siedziałam jeszcze z dwie godziny w lesie. Gdy zaczęło się ściemniać zaczęłam wracać do akademii. OD razu odrobiłam lekcje i zaczęło mi się nudzić. Postanowiłam nie iść na kolację, bo po co. Poszłam wziąć porządną kąpiel. Po umyciu się naszkicowałam dwa pejzaże. Malowanie to było moje małe hobby o którym nikt nie wiedział. Gdy było po pierwszej nad ranem w końcu położyłam się spać. Rano budzik obudził mnie o siódmej, ponieważ za półgodziny miało zacząć się śniadanie. Ale ja miałam to gdzieś i postanowiłam nie iść na dwie może trzy pierwsze lekcje, bo po co. Z łóżka wstałam gdy było dwadzieścia minut przed dziewiątą. Po ubraniu się wyciągnęłam z torby kupione wczoraj jabłko. Po zjedzeniu śniadania wzięłam torbę i wyszłam z pokoju zmykając go na koniec. Weszłam przed dzwonkiem do klasy w, której było już kilka osób. Usiadłam oczywiście na końcu, aby mieć spokój. Modliłam się w duchu, aby nikt obok mnie nie usiadł. Na szczęście nigdzie nie było Dawida. Gdy zadzwonił dzwonek do klasy wszedł nauczyciel. Dziesięć minut po dzwonku ktoś wparował głośno do klasy. OD razu wiedziałam kto to był.

( Dawid ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz