dy Dawid szedł zrobiłam się senna. Nie chciałam zasypiać na rękach chłopaka, ale nie mogłam się powstrzymać. Poczułam, że leżę na czymś miękkim chyba na łóżku. Leniwie otworzyłam powieki oczy i rozejrzałam się dookoła. Spałam w łóżku w chacie w górach. Wtem spojrzałam na Dawida, który spał na drugim łóżku. Po cichu wstałam i teleportowałam się do swojego pokoju do akademii. Szybko wzięłam prysznic i się przebrałam. Po dwudziestu minutach wróciłam do chaty. Znowu stałam w tym samym miejscu. Podeszłam do lustra, aby zawiązać na głowie czarną bandankę. Poprawiając fryzurę nie usłyszałam jak chłopak przeciąga się na łóżku.
- Hej Renee jak się spało? – spytał uśmiechając się arogancko.
- Nie wiedziałam kiedy zasnęłam Dawid, ale wygodnie się spało. – odpowiedziałam obracając się w jego stronę. Poszłam i usiadłam na łóżku w którym spałam.
- Usnęłaś gdy szedłem do chaty mając Cię na rękach. – odparł.
- Na serio? – zapytałam z nie dowierzaniem.
( Dawid ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz