sobota, 21 marca 2015

od Kate cd ZAc'a

Zac... - zaczęłam się śmiać. - daj spokój. postaw mnie proszę.
-nic z tego - zacytował mnie. Ale po kilku minutach wreszcie mnie postawił. Oboje zachwialiśmy się i przewrócili na ziemię w śmiechu.
-Chodźmy po moje fishki pojeździmy po tej dróżce. - wskazałam na małą asfaltową drogę rowerową przy początku plaży. Kilka minut biegu i byliśmy z fishkami z powrotem. Mialam zieloną i czarną. Ponieważ sama czarną ubóstwiam rozpędziłam się na niej i wykonałam kilka kółek wokół chłopaka. Kłamczył, że nie umie. Umie tylko trochę gorzej ode mnie. Zrobiłam kilka małych trików. Moje kółka były ledowe,a jego zwykłe kauczukowe, z niedokończonym ledowym podświetleniem. Skuliłam się trochę i jechałam szybciej. Przede mną był wielki kamień wyrósł jak z podziemi. Trucki mi się przetrą. Przeskoczyłam go. Było to prawie udane bo spadłam z deski i wylądowałam 5m dalej. Byłam cała obtarta, a na moim ramieniu była krwawa plama. Przeklęłam brzydko

<Zac?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz