- nic ci nie jest - spytalem
- nie - odparła
podałem jej dlon i wstała miała siniaki i zadrapania
- może wystarczy - odparłem
- nie no jeszcze trochę po jeździmy - poprosiła
- nic z tego - powiedziałem
spojrzała na mnie błagalnie
- Renee nie - odparłem
zabrałem ja do hotelu mimo jej protestów gdy weszlismy do pokoju nikogo nie było.
- jak chcesz możemy iść dó kina lub na koncert - zaproponowałem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz